Po #MakerDay #1 w Warszawie

Udało się. Razem z mega fajną ekipą zorganizowaliśmy w Warszawie w niedzielę mikołajkową event dla Makerów. Bawiliśmy się elektroniką, robotami, drukiem 3D, craftem, piłowaliśmy w drewnie, robiliśmy skórzane bransoletki oraz malowaliśmy figurki ludzików do rekonstrukcji. Poniżej zamieszam kilka fotek z opisem aktywności.

Na pierwszy ogień poszedł Intel Edison. Na początku byłem trochę sceptycznie nastawiony do tej platformy, ale niepotrzebnie. Ma kilka dziwnych rozwiązań, jednak to szaleństwo ma też swoje zalety, a co za tym idzie można całkiem niezłe rzeczy na tym budować. Na bardzo małej płytce (mniej więcej wielkości Arduino Micro) mieści się dwurdzeniowy Intel Atom, koprocesor matematyczny, bluetooth (ver4) oraz WiFi. Do tego mamy do dyspozycji 4GB pamięci flash oraz 1GB pamięci ram. Wypas, prawda?:)

intel edison

intel edison

intel edison

Odwiedziło nas też trochę robotów. Głównie sterowane były ze Scratcha, jednak i wersje do własnego okodowania (LoFi robot z Arduino) też kręciły się między nogami.

robot

Maszyna do cięcia styropianu, którą zbudowałem, żeby wyciąć elementy ozdobne na potrzeby eventu, robiła też niezłą furorę. Niby proste narzędzie, a tyle frajdy sprawia ludziom. Na kolejne wydarzenie będzie to dużo lepsza konstrukcja.

DSC_3537

styropianowe elementy

Mieliśmy różnych pomocników i osoby chętne do zabawy. Starszych i młodszych, ale również czworonożnych.

#DanutaTheDog

wycinanie w sklejce

DSC_3403

ostatni usmiech Marcina

Były też warsztaty, na których wszyscy chłonęli wiedzę.

warsztaty Scratch

wspólne budowanie

warsztaty

warsztaty

malowanie figurek

warsztat

A na koniec całą ekipą cykaliśmy sobie foty.

fablaby polskie

ekipa Makerspace

I na sam koniec chciałbym podziękować – kolejność (prawie) przypadkowa:

Andrzejowi Ch. za ogrom pracy, którą włożył w przygotowania MakerDay oraz za codzienne motywowanie do kolejnych kroków (bez Ciebie nie bylibyśmy tutaj, gdzie jesteśmy).

Alexandrowi – za dużo dobrych słów, angażowanie środowiska i mentalne wsparcie (oraz ogarnianie przez 5h dzieciaków przy Makey Makey).

Iwonie – za super fotki i ratowanie wielu sytuacji, których po prostu nie widziałem.

Kandze – za olbrzymią pracę przy grafikach, rollupach, aranżacji wnętrza, banerach i innych cudach wizualnych. Oraz za natchnienie na maszynę do cięcia styropianu.

Kasi – za pomoc w przygotowaniach i masę energii włożonej na warsztatach. Mimo świeżej znajomości uwielbiam Cię!

Pozytywnemu – za bardzo pozytywne podejście i ogarnianie w sposób autonomiczny wielu tematów jednocześnie.

Kweintzowi – za 110% profesjonalizmu i konkretne podejście do wszystkich rozterek, które miewamy (oraz Jeffowi za wsparcie Kweintza).

Pablowi – za mega ogarnięcie tematu warsztatów, przygotowania do nich i poprowadzenie grupy.

Łukaszowi i Justynie W. – za ziomalstwo i pomoc w każdej potrzebie oraz bardzo pozytywne podejście do życia.

Andrzejowi B. – za to, że wierzy w moje szalone pomysły.

Zibiemu, Jankowi i Maćkowi – za świeże podejście, przyjacielskie wsparcie i wszelką pomoc.

Całej ekipie eventowej, Hackerspejsowcom i przyjaciołom za to, że byliście, że pomagaliście i to właśnie dzięki Wam wszystkim ten event udał się tak bardzo. Szczerze kłaniam się w podzięce przed Wami.

No, a na koniec mojej drogiej małżonce Luizie – chciałem podziękować za całą pomoc (szczególnie przy działaniach komunikacyjnych), wsparcie, dzielne etykietowanie wszystkich na imprezie, niekrytykowanie i karmienie mnie, gdy o tym zapominałem w tygodniu przygotowań. Ci, którzy znają Luizę wiedzą jaka to wspaniała osoba, Ci którzy nie znają – dobrze, że nie macie świadomości jak wiele tracicie:)

Wiecej info o evencie:

http://makerday.pl

https://www.facebook.com/MakerspacePolska/

http://makerspace.pl

Podobał Ci się wpis? - skomentuj lub zalajkuj. Podziel się ze swoimi znajomymi. Każdy aktywny głos to dodatkowa motywacja do pisania bloga! Dzięki.