wspólna przestrzeń warsztatowa w Warszawie

Tym razem nietypowo – zwracam się do Was drodzy Czytelnicy z pytaniem/apelem.

Od jakiegoś czasu rozglądam się za przestrzenią coworkingową dla siebie, ale i towarzystwem do realizacji wspólnych projektów. Są problemy elektroniczne czy programistyczne, które zdecydowanie efektywniej realizuje się w kooperatywie, niż samemu. Szukam więc osób o podobnych zainteresowaniach, ale i miejsca. Jeśli udałoby się zebrać grupę kilku-kilkunastu osób/zapaleńców, to byłby to pierwszy krok do budowania swojego warsztatu.

Ważne dla mnie jest:
– dobre skomunikowanie miejsca (blisko centralnych stacji metra),
– wsparcie członków przedsięwzięcia,
– wzajemna chęć pomocy,
– komunikatywność.

Oczywiście płeć, wiek i doświadczenie nie mają znaczenia. Z przyjemnością poświęcę swój czas na edukowanie innych, ale mam nadzieję, że i mnie będzie miał kto edukować.

Ze swojej strony mogę zaoferować:
– doświadczenie w organizowaniu wspólnej przestrzeni,
– opracowanie zasad, etc wspólnego działania,
– wkład sprzętowy (masa części, arduino, raspberry pi, przyzwoity oscyloskop), etc.

Jeśli również masz potrzebę współdziałania lub szukasz podobnego miejsca, to pisz lub dzwoń: przemyslaw(at)kabelkowo.pl lub 510-095-095. Dzięki!

Raspberry Pi 2 Model B – pierwsze wrażenia i uruchomienie

Udało się – paczka z nowiutkimi Raspberry Pi 2 model B dotarła szybko i mogłem od razu przejść do testowania. Zamówienie złożyłem 2 lutego 2015 roku w polskim oddziale RS Components i już po dwóch dniach paczka przyjechała – wg listu przewozowego z niemieckiego centrum dystrybucji.

Sama paczka – nic specjalnego, bąbelkowa koperta syngowana logiem RS, w środku kartonik z maliną, dokument wydania z magazynu i to wszystko.

Problem na start – zapomniałem czytnika microSD!

Tak, zapomniałem, że nowa malina (2 oraz wcześniejsza B+) mają złącze microSD. Dzięki czemu karta pamięci nie jest już tak wystającym elementem urządzenia, aczkolwiek wyróżnia się 2-3 milimetry poza obrys płytki PCB. Szkoda, że nie ukryli tego całkiem. Z rozwiązaniem mojego problemu przyszedł czytnik kart microSD w przenośnym modemie LTE – wystarczy podłączyć kablem urządzenie do komputera, włączyć i oprócz internetu z karty GSM pojawia się karta pamięci wśród urządzeń dostępnych w Windowsie/Linuksie/OSXie.

Instalacja Rasbiana – standardowa procedura

Tutaj nic nikogo nie zaskakuje. Ja wybrałem opcję instalacji pełnego rasbiana (nie przekonałem się do NOOBS). Ściągnąłem paczkę ZIP o wielkości niespełna 1GB, rozpakowałem (ISO to już 3GB, więc karta 4GB jako minimum jest potrzebna) i z poziomu windowsa 7 i aplikacji Win32DiskImager zainstalowałem dystrybucję na karcie pamięci.

Problem numer dwa – nie mam dostępu do routera ani monitora z HDMI

A więc nie mam jak dowiedzieć się jaki IP ma moja malinka. I tutaj z pomocą przychodzi eLinux.org, gdzie dokładnie opisane jest co należy zrobić, żeby mieć zawsze świeżą informację o IP urządzenia. W Rasbianie zadziałało rozwiązanie alternatywne (opisane pod w/w linkiem), czyli modyfikacja pliku: /etc/rc.local. Instalację Raspberry Pi bez klawiatury opisałem tutaj.

Problem numer trzy – nie mam dostępu do partycji linuksowej na Raspberry

Żeby wykonać działania opisane w powyższym punkcie, trzeba wyedytować plik jeden z plików startowych na partycji linuksowej. I tutaj (w przypadku użytkowników windowsów) pojawia się mały problem, ponieważ na karcie pamięci (po instalacji dystrybucji poprzez Win32DiskImagera) pojawia się partycja BOOT (system plików windowsowy) oraz partycja linuksowa z katalogami systemu plików. Żeby się do niej dostać, to trzeba poszukać narzędzia dla windowsa, które pokaże nam taki system plików (istnieją managery katalogów) lub (wg mnie bardziej eleganckie rozwiązanie) uruchomić z pendrive dowolną dystrybucję linuksa w wersji LIVE.

Problem numer trzy – wykonałem wszystkie powyższe działania i nie dostałem maila z IP Raspberry Pi

zabezpieczenie google

Na potrzeby powyższego ćwiczenia założyłem konto email w gmailu. Swoje prv konta mam zabezpieczone dodatkowym pinem oraz wolałem nie zmniejszać ich poziomu zabezpieczeń wpisując jawnym tekstem hasło w konfigurację maliny. Wykonałem wszystkie powyższe czynności i nic. Cisza. Okazuje się, że gmail ma dodatkowe zabezpieczenie, które nazywa parametrem ‚Dostęp dla mniej bezpiecznych aplikacji’. Na szczęście po chwili przychodzi mail, trzeba wejść w ustawienia konta google i zmienić na ‚Dozwolony’. Po tym ponownie uruchomić RPi i cieszyć się otrzymanym IP na email.

rpi2_4core

RPi2 działa i cieszy mnie informacją o 4 rdzeniach. Na dniach będę testować szerzej wydajność oraz na drugiej sztuce stawiać RaspBMC. 

BeagleBone – to takie proste, czyli Raspberry Pi z dużą ilością GPIO

Dość długo zastanawiałem się, czy na pewno chcę zaopatrzyć się w kolejne mikro-cudo dostępne na rynku. W końcu nie wytrzymałem i rozpocząłem procedurę zakupu BeagleBone. Przejrzałem kilka źródeł i uznałem, że chyba najrozsądniejszym będzie zakup bezpośredni w Farnell/element14. Razem z kabelkiem mikroHDMI i przesyłką wyszło w okolicy 260zł brutto (dodam, że Farnell ma rewelacyjną jakość obsługi i mimo oddziału w UK bez problemu można załatwić wszystko po polsku.

beagleboard

Unpacking, czyli co w pudełku siedzi – na BeagleBone pierwsze spojrzenie

Paczka przyjechała (ciężko nawet nazwać to paczką, gdyż była to koperta bąbelkowa), a w środku: małe pudełeczko kartonowe, zafoliowany kabel miniUSB, zafoliowany kabel mikroHDMI (zamówiony dodatkowo) oraz faktura. Pudełko odrobinę większe, niż to, w którym dostarcza RS Raspberry Pi.

Po otwarciu ukazała się malutka płytka (powierzchnia zbliżona do karty kredytowej i chyba odrobinę mniejsza od Raspberry Pi) zapakowana w folię antystatyczną oraz mały kartonik z bardzo skróconą instrukcją pierwszego uruchomienia.

raspberry pi & beaglebone

Co siedzi w środku BeagleBone?

Zamówiłem BeagleBone Black w wersji A5B. Jest to wersja mocniejsza od standardowego BeagleBone (procek 1GHz via 720MHz). Oto główne parametry:

– procesor RISC A8 od TI: AM3359AZCZ100 (wydajność 2000MIPS, taktowany zegarem 1GHz),
– układ graficzny o wydajności 20M Polygonów (czyli 3D),
– 512MB pamięci RAM DDR3 taktowanej 400Mhz oraz 2GB wbudowanej (z preinstalowanym systemem) pamięci flash,
– dwa złącza USB: mini USB – pasywne i host USB-A o wydajności 500mA,
– mikroHDMI ze wsparciem Audio (stereo),
– ethernet 10/100,
– złącze mikroSD,
– 65 portów GPIO mogących obsługiwać i2c, spi, lcd, 4 x RS, 4 timery, CAN – wszystko w standarcie TTL 3,3V (+ kilka mniej znanych standardów),

całość zasilana jest poprzez mikroUSB lub dedykowane złącze zasilania 5V i pobiera w przedziale 210-460mA.

beaglebone black

Pierwsze uruchomienie BeagleBone Black – nie spodziewałem się tak prostego startu

Instrukcja zawarta w pudełku nazywa się Quick Start i zdecydowanie odpowiada objętością swojej nazwie. Zawarte w niej punkty (dla uruchomienia bez klawiatury, myszy i monitora hdmi) to:

– podłącz USB mini do portu w BBB,
– podłącz drugi koniec kabla do komputera,
– otwórz nowozainstalowane urządzenie pamięci masowej,
– uruchom START.htm,
– podążaj za instrukcją na ekranie.

W zasadzie równie dobrze po uruchomieniu (podłączeniu USB) i podłączonym kablu sieciowym wystarczy wpisać w przeglądarce adres 192.168.7.2, żeby otrzymać ten sam efekt. Reszta to zabawa (i pewnie kolejny wpis).

jak zainstalować raspberry pi (raspbian) bez klawiatury?

Posiadanie klawiatury USB (np gdy używa się notebooka i/lub tabletu) nie jest wcale takie oczywiste. Pierwszy raz Raspbiana instalowałem posiadając klawiaturę, ale niedawno się jej pozbyłem i podczas reinstalacji pojawił się „drobny” problem.

raspberry

Chwilę pogooglałem i znalazłem tutaj: http://lildude.co.uk

Wystarczy:

1. włożyć kartę SD z zainstalowanym Raspbianem do czytnika,

2. wyedytować plik: etc/dhcp/dhclient-enter-hooks.d/debug

3. w okolicy dziesiątej linijki zmodyfikować RUN=”no” na RUN=”yes”

4. zapisać i odmontować kartę, a następnie uruchomić RPi

Ja sobie ustawiłem na routerze przypisanie na sztywno IP przez DHCP routera na podstawie MAC adresu karty sieciowej, aczkolwiek w zlinkowanym opisie jest informacja gdzie znaleźć IP, jeśli nie mamy możliwości lub nie wiemy jak ustawić na sztywno przypisanie.

Po uruchomieniu wystarczy zalogować się po ssh: ssh -l pi ADRES_IP i wpisać hasło ‚raspberry’ oraz uruchomić sudo raspi_config. Powodzenia!